This template is licensed under a
Creative Commen License
Odzież używana
Chodzisz do lumpeksu? - jesteś trendy!
Do niedawna second handy uznawane były za wstydliwe sklepy przeznaczone dla biedaków, o czym może świadczyć chociażby to, iż usytuowane były głównie na uboczu czy w zaułkach ulic. Obecnie coraz częściej sklepy z odzieżą używaną otwierane są w centrach dużych miast, nowopowstających galeriach, skutecznie konkurując z markowymi sklepami odzieżowymi.
Do popularyzacji tego typu punktów handlowych w dużej mierze przyczyniły się gwiazdy show businessu, które publicznie obnoszą się z robieniem zakupów w sklepach z odzieżą używaną. Sławne modelki uznają second handy za wspaniałą okazję do zdobycia wyjątkowej, oryginalnej odzieży. Odzież używana popularna jest też wśród artystów. Dla jednych jest to sposób na bycie trendy (Kaja Paschalska, Reni Jusis), dla drugich oznacza to być ekologicznym (Madonna), przez innych przemawia praktycyzm (Barbara Bursztynowicz). Jednak wszyscy klienci second handów zgodnie twierdzą, że spełniają one podstawowy i niezwykle ważny argument - zapewniają oryginalność stylu odzieżowego, poprzez niepowtarzalność, dzięki dostępności pełnego wachlarza fasonów i krojów.
Istotnym powodem rosnącej popularności lumpeksów jest także możliwość znalezienia każdej rozmiarówki, nawet nietypowej. Dla wielu ludzi wyszukanie odpowiedniego dla nich rozmiaru w butiku z oryginalną odzieżą graniczy z cudem. Problem ten nie istnieje w ciucholandach, ponieważ sprzedawana tam
odzież używana pochodzi od zwykłych ludzi, a nie prosto z wybiegów mody, np. biodrówki z szerokimi, długimi nogawkami.
Tak więc w sklepach z odzieżą używaną ubiorą się nastolatki, które chcą być na topie, dojrzali ludzie z własnym stylem i osoby poszukujące twarzowych ubrań. Powszechność, lumpeksów sprawia, że stają się miejscami odwiedzin stałych bywalców, poszukujących dobrej jakości, sprawdzonego i w przystępnej cenie towaru. Co za tym idzie w ciucholandzie spotkamy znajomych lub umawiamy się z nimi na wspólne zakupy.
Ciągły wzrost i rozwój.
Wraz ze wzrostem zainteresowania klientów odzieżą używaną, powstaje coraz więcej punktów handlowych z ciuchami, rynek ulega powiększeniu, a co za tym idzie wzrasta import. Według cyklicznie przeprowadzanych badań przez Federację Konsumentów, blisko
30 procent Polaków powyżej 15 roku życia robi zakupy w tego rodzaju punktach handlowych. Rozwój segmentu odzieży używanej skłania sprzedawców do kierunkowania swoich ofert sprzedażowych. W związku z tym coraz częściej pojawiają się wyspecjalizowane ciucholandy, ułatwiające klientom szybkie odnalezienie szukanej przez nich rzeczy. Istnieją, więc na przykład lumpeksy z odzieżą roboczą, ubraniami dla kobiet w ciąży, modą młodzieżową czy dziecięcą. Coraz częściej możemy zaobserwować występowanie w sklepach z odzieżą używaną tzw. końcówek serii i ubrań z ubiegłorocznych i wcześniejszych kolekcji.
Tak, więc można kupić markowe i nowe ubrania w korzystnej cenie.
Wraz z dynamicznym rozwojem second handów wytworzyła się swoista subkultura. Powstała identyfikująca się grupa ludzi operująca charakterystycznymi określeniami i nazwami. Zjawisko to potwierdzają wybitni językoznawcy. Subkultura doprowadziła między innymi do wprowadzenia i obowiązywania terminologii handlowej kategorii odzieży z drugiego obiegu. Chodzi na przykład o określenia
cream dla ubrań pierwszego gatunku, z metkami uznanych projektantów,
miks dla niesegregowanej odzieży w boksach sprzedawanej na wagę, czy
D2D oznaczające ubrania zbierane z wystawek (z przed domów) lub ze zbiórek szkolnych i charytatywnych.
Szeroki asortyment
Oprócz dużego wyboru odzieży i dodatków typu buty, krawaty, czapki, rękawiczki, szaliki, paski, szelki, torebki itp. w coraz większej ilości lumpeksów można znaleźć zabawki (maskotki, samochodziki, lalki), drobne przedmioty kuchenne (plastikowe pojemniki, ścierki, wieszaki, ręczniki), a nawet wyposażenia wnętrz (zasłony, obrusy, kosze wiklinowe, abażury, wazony). Dostępność takiego asortymentu przyciąga kolejnych klientów.
Na koniec należałoby wspomnieć jeszcze, komu zawdzięczamy powstanie ciucholandów. Mianowicie prekursorami tego typu sklepów byli już 40 lat temu zachodni studenci, hippisi, punkowcy i heavymetalowcy. Używana odzież sprzedawana była na wagę, przeważnie w garażach. Stąd nazwa największej, niemieckiej sieci tego rodzaju sklepów -
Garage. Z punktów handlowych dla ubogich awansowały do grona popularnych miejsc, z ekskluzywną odzieżą, w których ubierają się ludzie showbiznesu.
Podsumowując, głównymi czynnikami sprzyjającymi ciągłej popularyzacji sklepów z odzieżą używaną jest: unikatowość rzeczy tam zakupionych, korzystna cena, działalność proekologiczna oraz ogólnodostępność.
Może więc i Ty wybierzesz się do second handu?
Pigeon - producent bielizny damskiej.
09.10.2009. 09:37
This article hasn't been commented yet.
Write a comment